recenzja

Nawet jeśli naśmiewamy się z pewnego typu postaci, nie ma tam jadu, tylko dystans, który pozwala nam się śmiać z siebie. Nie ma nienawiści. Każda z tych postaci wyraża siebie, co jest pozytywne. Manifestują się, nie chcą być zamknięte w kasie Tesco i dołować się. Manifestują swoją niezależność, mówią o swojej przyszłości – że będą awansowane na stanowisko ekspedientki, która obsługuje wagi niezależne, elektroniczne – powiedział Jarzyna.

Sztuka Doroty Masłowskiej w reżyserii Grzegorza Jarzyny trafi do polskich kin po czterech latach od premiery scenicznej. To opowieść o polskim społeczeństwie czasu transformacji ustrojowej. Gorzki, pełen groteski i cytatów z popkultury portret współczesnych Polaków.

PAP

CAŁA RECENZJA>