recenzja

Dużo tu cierpkich, nieprzyjemnych słów, brutalnej, bolesnej krytyki Polski i Polaków, lecz mimo to “Między nami dobrze jest” nie wpisuje się w narrację typową dla “narzekaczy”. Dzięki bezbłędnemu posługiwaniu się ironią i komiksowo-animowanej formie (o jej stosowności w adaptowaniu dzieł Masłowskiej mogliśmy się przekonać już przy okazji “Wojny polsko-ruskiej” Xawerego Żuławskiego) tworzy twórca panoramę współczesnej Polski, której w równej mierze się wstydzimy, co kochamy, w której relacje rodzinne, społeczne i narodowe przechodzą wyraźny kryzys.

Za Masłowską, Jarzyna pozwala sobie w krytyce Polski i polskości na wiele, ale drwiący ton niesie z sobą konstruktywną treść. To obraz przejaskrawiony: równie śmieszny, co straszny, a mimo to czuć w nim podskórnie jakąś do Polski i polskości sympatię, jakąś słabość, a może nawet i miłość. Trzeba mieć nie lada odwagę, żeby komuś dla nas ważnemu zafundować takie wyznanie. Brawo!

Artur Zaborski
film.interia.pl

CAŁA RECENZJA>